Wielki śmietnik

Ostatnio na kilku grupach, których jestem członkiem na Facebooku, pojawiają się posty dotyczące śmieci na szlakach. Po prostu pojawiają się zdjęcia wielkich hałd śmieci. Takie śmietnisko na ten przykład jest punkcie widokowym na Kruczych Skałach w Karpaczu. Ja idąc na Ślężę widziałam butelki po piwach, a nawet zużytego pampersa na środku drogi (?!)
Zastanawia mnie jedno, jakim trzeba być człowiekiem, o jak niskim poziomie kultury, by iść drogą, ścieżką, ulicą i rzucać swoje odpadki za siebie, pod siebie. Bez żadnego pomyślunku.

IMGP2053 550x365 Wielki śmietnik

Nawet jak zeszłyśmy na Ślęży ze szlaku, wiecie po czym poznawałyśmy, że na niego wracamy? Po chusteczkach w krzakach? Jakich krzakach, na ścieżkach! Trasach turystycznych!

IMGP2219 442x550 Wielki śmietnik

Przepraszam za zdjęcia lajtowe, widziałam gorsze, jeśli macie lepsze przyślijcie na mejla info@dolnoslaskipodroznik.pl niech ludzie zobaczą w jaki wielkim śmietniku żyjemy.

Teraz, gdy ustawa nakazuje posiadanie własnego kosza na śmieci i mniemam, że każdy taki posiada, a nawet można w cenie pozbyć się gruzu, czy starej wersalki, nie rozumiem trudu, jaki ktoś sobie zadaje wywożąc to do lasu, na pole, w rów przy drodze, do rzeki… Niech płynie do morza…

IMG 20170523 111314 550x309 Wielki śmietnik

12. maja 2017 roku we Wrocławiu odbyło się sprzątanie wrocławskich rzek, Odry i jej dopływu Oławy zorganizowane przez fundację OnWater. Wyłowiono kilka ton najprzeróżniejszych śmieci, z których stworzono dzieła sztuki, ale także ustawiono coś na kształt mieszkania. Tak właśnie, tyle rzeczy było, że wystarczyłoby na urządzenie niejednego mieszkania. Przeraża mnie to!

Wystawę można było oglądać od 12. do 26. maja 2017 na ul Oławskiej we Wrocławiu.

Ale tak naprawdę przeraziły mnie komentarze pod tymi zdjęciami z Fejsa. Wprawdzie odsetek takich komentarzy był na szczęście niewielki, niestety znaleźli się i tacy mądrzy inaczej. Co więcej podpisani z imienia i nazwiska, z prawdziwych kont.

2017 08 13 225810 Wielki śmietnik

Nic! Ale to N I C nie uprawnia nas do rzucania gdzie popadnie naszych odpadków! Bierzesz wodę w butelce, niesiesz ciężką butelkę, co za problem zgnieść pustą i włożyć do plecaka? Co za problem mieć ze sobą woreczek? Turysta to jakaś święta krowa, bożek, co zapłaci 3 zł opłaty klimatycznej, łaskawca jeden?

2017 08 13 225436 Wielki śmietnik

Wierzcie mi, że mają, sprzątnęli rzekę, organizują dalsze akcje, uczą Wasze dzieci, czegoście Wy nie potrafili uczyć, kultury.

2017 08 13 225621 Wielki śmietnik

To jak za prezydentem, premierem BORowiki mają chodzić za Wami służby sprzątające? Bo możecie sobie bezkarnie śmieci rzucać? A w domu własnym też tak na podłogę rzucacie? Czemu nie?

2017 08 13 225708 Wielki śmietnik

Ten komentarz mnie rozbawił, po pierwsze o niczym innym nie marzę niż o zrobieniu sobie fotki z pięknym widokiem i… kontenerem. Po drugie u mnie na osiedlu co drugi tydzień w kilku miejscach stawiają kontenery. Raz mały kontener, a raz ogromny. Zawsze jest pełen i na około jest zawartość na drugi, a nawet i trzeci. Trzeba być zdolnym inaczej by wpaść na taki pomysł.

Ludzie drodzy, kochani moi, apeluję do Was! Sprzątajcie po sobie! Zwracajcie innym uwagę! Piętnujcie takie zachowania! Bo niedługo obudzimy się na wielkim śmietniku, zwiedzać będziemy wielki śmietnik! Wasze dzieci się utopią.

_______________________
Jako dygresję na koniec opowiem wam historię, którą widziałam na własne oczy. Pewnego dnia odwiedziłam pewną rodzinę z dziećmi, przywiozłam dzieciakom cukierki. Pochłaniały słodycze, a papierki rzucały na ziemię, na trawnik przed swoim domem! A rodzice patrzyli jak papierki fruwają na wietrze. Na moje uwagi zareagowali wzruszeniem ramion. Przyjechałam z cukierkami, odjechałam z papierkami i nigdy więcej tam nie wróciłam… Jak myślicie, to pojedynczy przypadek? Nie sądzę! Na szczęście są ekolodzy, szkoła i coraz większy nacisk na ochronę środowiska.

 

Podobne miejsca

2 thoughts on “Wielki śmietnik

  1. To, że turyści robią syf to jestem sobie w stanie wyobrazić. Ale, żeby syf robili ludzie związani z lasem to już przegięcie. Ostatnio byłem na grzybach w Karpaczu. Zielony szlak z Osiedla Skalnego w kierunku rampy gdzie składowane jest drewno. To jest część lasu gdzie turyści pojawiają się bardzo rzadko. Co kawałek butelka po piwie, secie albo innej nalewie. To robota miejscowych grzybiarzy i żuli, którzy trudnią się sprzedawaniem grzybów i jagód po Karpaczu. A pod samą rampą jeszcze lepszy widok. Mniej więcej 2 metry od szlaku sterta butelek po winach i nalewach. Śmiało ze 20 sztuk. Bo ci pseudo drwale są już tak naczadzeni że na trzeźwo nie są w stanie piły utrzymać :/ Ludzie, którzy powinni darzyć Las szczególnym szacunkiem w dupie tak na prawdę go mają. Ważny jest tylko wtedy, kiedy strażnik leśny nie patrzy i można na lewo drewno wozić :/ Po tym co zobaczyłem czułem się strasznie zażenowany i było mi po prostu wstyd że tak postępują ludzie z okolicy.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.