Piwo Sobótka Górka

Mam przyjemność własnie dziś opowiedzieć Wam o ostatnim celu mojej podróży do Sobótki, mianowicie chciałam kupić Piwo Sobótka Górka (choć jest ono dostępne nawet we Wrocławiu w budynku, w którym pracuję, ale żaden powód nie jest zły, by pojechać coś fajnego nieopodal zwiedzić.

Przechodząc do meritum zacznę od tego, że nie jestem koneserem piw, a inne trunki jedynie trzymam w piwniczce. Dlatego , do degustacji piwa Piwo Sobótka Górka zaprosiłam mojego Przyjaciela Konrada ze Stowarzyszenia Historyczne Sudety, oraz nestora mojego rodu 84-letniego Dziadka i postanowiliśmy zabawić się w Tomka Kopyrę. Tak się stało, że Dziadek i Konrad wypili piwa z innej partii produkcyjnej, ja degustowałam oba. Pierwszy razem z Konradem w moje 30-te urodziny, drugi dzisiaj, by wykonać zdjęcie do wpisu. Słaby powód, prawda? I nastrój też nie ten. Może dlatego nie smakowało mi tym razem, a w urodziny byłam zachwycona. Mam wrażenie jednak, że jest nierówne.

Piwo Sobótka Górka, jest pszenicznym piwem niepasteryzowanym (wybieram, jak już w ogóle wybieram, to takie), ekstrakt 12%, zawartość alkoholu 4,5%. Sprzedawana w fajnej małej buteleczce, z całkiem przyjemną etykietą. Rozczarowuje kapsel. Jak głosi plotka w Sobótce, robione jest wedle starej procedury jak piwo w starym browarze na Górce.

Piwo Sobótka Górka 768x1024 Piwo Sobótka Górka
Piwo Sobótka Górka

Kiedy powiedziałam Dziadkowi, co będzie pił powiedział, że skoro to nasze regionalne, z Sobótki, to będzie bardzo dobre. Piwo dostało pierwszy plus, za swoje pochodzenie. Zszokowała nas piana, tak duże ilości, że trudno było nalać. Teraz gdy nalewałam do szklanki, było to samo. Smakiem piwa Dziadek był zachwycony, choć jak stwierdził trochę jest za dużo goryczki w nim, Babcia potwierdziła. Ogólnie był zadowolony, do momentu gdy usłyszał cenę – zapłaciłam za tę niewielką flaszkę 330ml – 8,80 zł. „To by było na tyle” – powiedział i wyszedł.

Konrad natomiast bardziej przyłożył się do swojej podegustacyjnej opinii i dostałam dość obszerną wypowiedź:

Kolor ma fajny, zapach też, ale smak troszkę rozczarowuje. Brakuje jakiegoś konkretnego aromatu, czegoś charakterystycznego. Przede wszystkim jak dla mnie za mało chmielu. Piwo w sumie niczym się nie wybija ponad inne. Podejrzewam, że jakimś problemem jest woda. Najprawdopodobniej biorą ją z sieci wodociągowej. Gdyby to była woda źródlana, wtedy czuć byłoby w smaku większą świeżość. Ogólnie nie jest źle, ale trochę temu piwu brakuje wyrazistości. A biorąc pod uwagę cenę za pojemność to…

Zgadzam się z opinią Dziadka, za dużo goryczy, wolę słodsze piwa i zgadzam się z opinią Konrada. Piwo jak każde inne, nic szczególnego, w tej cenie mogę mieć 2 niepasteryzowane piwa pszeniczne z Namysłowa i będzie troszkę smaczniej – słodziej, choć nie po dolnośląsku.

Z tego co zdążyłam przeczytać w sieci, Piwo Sobótka Górka dostało nagrodę główną w konkursie Smaki Regionów 2012.
Strona producentów piwa: http://browarnia.org/
Bardzo długi monolog Tomka Kopyry na temat piwa Piwo Sobótka Górka: http://blog.kopyra.com/index.php/2013/12/28/sobotka-gorka-12/

Ten wpis nie był sponsorowany.

Podobne miejsca

9 thoughts on “Piwo Sobótka Górka

  1. Michalina woda nie jest ze źródeł tych, z których czerpał wodę do produkcji stary browar. Nowy browar Bartosza czerpie jeszcze lepszą wodę ze starych niemieckich źródeł kutych po drugiej stronie Ślęży w 1910-20 roku. Receptura jest z okresu moderrnizacji browaru przez Pana Burkę.- Czecha. Smaku nikt nie zna bo to smak sprzed 200 lat z technologii warzenia piwa przez Czechów. Nikt z Poloczków tego gatunku piwa nie usmakuje wg. podniebienia keeperów bo go poprostu nie zna. Browar się odradza bardzo powoli. Ale się odrodzi i ludzie będą tu mieć pracę jak mieli kiedyś 😉 Warzelniana wie co przejęła po Pani Külmitz…Browar ma się odrodzić! I się odrodzi. I Polacy to zrobią… 😛 jak nie sami to z Niemcami 😉

  2. Pewnie masz rację Matthew. Ale za taką cenę to myślę, że będzie odradzał się baaaaardzo powoooooli. Choć życzę jak najlepiej. I mam kolejne zamówienia na zakup 😉

  3. Wybacz Matthew, ale dla mnie to piwo nie było przełomem. Wypiłem już chyba cysternę piwa (co nie jest raczej powodem do dumy), od popularnych polskich, przez czeskie, niemieckie, na jakiś francuskich wynalazkach skończywszy. To piwo nie jest złe. Jednak za taką cenę/pojemność oczekiwałbym fajerwerków. Ja rozumiem to, że receptura jest ulepszana i chętnie go spróbuję znowu. Oczekiwałbym jednak czegoś charakterystycznego, bo w takiej formie piwo jest zbyt średnie.

  4. My z mężem dziś degustowaliśmy to piwo (dzięki Sjestra! 😉 ). Zgodnie uznaliśmy je za bardzo bardzo dobre, co przypisujemy głównie refermentacji. Mąż stwierdził nawet, że taki smak jest wart tej ceny, choć z tym akurat nie do końca się zgadzam. Dziwi mnie, że piszesz o nadmiarze goryczy. Mnie to piwo urzekło właśnie tym, że było łagodne, przyjemnie słodkawe i nie tak okropnie gorzkie jak większość piw. Może trafiliśmy na jakąś dobrą butelkę… 😉

    1. Polecam. Koniecznie daj znać jak smakowało 🙂 I zapraszam do kupna Lwóweckiego. Dzielimy się wrażeniami 😀 A niedługo wpis na temat 🙂

  5. Piwo całkiem dobre,jednak cena może odstraszyć potencjalnego kupca,w Wałbrzychu zapłaciłem za nie 9,50 zł.,dla porównania knajpa na moim osiedlu gdzie sprzedają czeskie piwo(koźlak,primator)oferuje kufel za 6 zł. Myślę że gdyby cena była mniejsza o połowę to na pewno było by więcej chętnych na lokalny trunek.

    1. Dokładnie tak Herr Wolf. Kupimy w tej samej cenie inne podobnej jakości piwa.
      Tym samym zapraszam do testu Lwóweckiego, mamy Wrocławskie, Belg, Porter, Malinowe, Wiedeńskie, Ratuszowe, koźlak do wyboru. Jestem ciekawa co uda Ci się dostać.

Dodaj komentarz