Park Miniatur w Kowarach

W latach 80-, 90-tych Kowary były przede wszystkim kojarzone z fabryką dywanów. Lata „sukcesu” się już skończyły, a tym samym upadła owa fabryka, a na jej miejsce powstała fabryka naczep. Obok niej (trzeba przejechać przez fabryczny teren, by dojechać) powstał Park Miniatur w Kowarach.

park miniatur w kowarach 1 768x1024 Park Miniatur w Kowarach
Logo Parku Miniatur

Atrakcja nie należy do najtańszych, ale czy jest warta obejrzenia? Zwłaszcza, gdy zna i odwiedziło się budynki, czy miejsca, które ogląda się teraz jako miniaturę, zauważa się różnice, niedociągnięcia… Mam sprzeczne uczucia. Tak jak i miałam za pierwszym razem, gdy byłam w tym miejscu jesienią 2010 roku. Szczerze mówiąc od tego czasu do dzisiaj niewiele się tutaj zmieniło. Nie zauważyłam nic nowego.  Opisy zabytków są krótkie i lakoniczne. I przyznam szczerze, tablice informacyjne psują kadr. Chciałoby się miniaturę wykadrować jak najbardziej realnie, niestety jak już w ułamku procenta to się uda na przeszkodzie staje tablica informacyjna.

Część z miniatur znajduje się w małym budynku, w którym poza tym że można obejrzeć miniatury, można także nabyć pamiątki. Znajdujące się tu miniatury przedstawiają między innymi wrocławski ratusz, czy mój ukochany pałac Kliczków. Niestety oświetlenie jest tutaj na tyle słabe, że zdjęcia moim sprzętem nie mają szans wyjść ładnie.

park miniatur w kowarach 14 768x1024 Park Miniatur w Kowarach
Budynek z miniaturami, w tle wrocławski ratusz

Natomiast zdjęcia z zewnątrz wychodzą dużo ładniej, zwłaszcza że pogoda sprzyja, mimo porannego deszczu. Wśród miniatur można zobaczyć pobliskie zabytki, takie jak wieżę rycerską w Siedlęcinie, czy Świątynię Wang w Karpaczu. Ale także zamek Czocha, zamek Książ, czy domki tkackie w Chełmsku Śląskim. Przy zamku Książ ze względu na zamiłowanie do tego obiektu zawiesiłam się trochę dłużej, tak że zostałam wręcz pogoniona aby iść dalej.

W Parku Miniatur poza zabytkami, wszędzie stoją wiklinowe jamniki, tak jak widać na wcześniejszym zdjęciu w logo znajduje się jamnik. Zupełnie nie wiemy jaki ma to związek z miniaturami. Nie wiemy też jaki ma to wszystko związek z naczepami…

Osobiście uważam, że lepiej dopłacić więcej do paliwa i pojechać zobaczyć zabytek w rzeczywistości, gdyż żadna miniatura nie odda charakteru, klimatu, a przede wszystkim piękna architektury.

Lubicie miniatury?

Park Miniatur na mapie: