Uzdrowisko Przerzeczyn-Zdrój

– Na pewno trafisz do uzdrowiska Przerzeczyn-Zdrój – mówię przekornie Mamie.
– Jak dostanę tam przydział, nie pojadę, chrzanię to – dopowiada mi.
Moja Mama czeka na termin do sanatorium od 2 lat. Już jest jakoś ośmiotysięczna (chyba) w kolejce i wyliczyłyśmy, że pojedzie w wakacje. Oczywiście lokalizacja uzdrowiska nie jest jeszcze znana, ale ja śmieję się z niej, że na pewno trafi do Przerzeczyna-Zdrój. Dlaczego?

Uzdrowisko Przerzeczyn-Zdrój jest najmniejszym uzdrowiskiem w Polsce. Do tego najbliżej Wrocławia. Tak więc Mama mogłaby sobie przyjeżdżać z sanatorium pranie zrobić, co nie?

Więcej na temat Uzdrowiska można przeczytać chociażby w tej publikacji (aby pobrać plik w formacie .pdf kliknij TUTAJ)

W mojej opinii Uzdrowisko jest przykładem na to, jak można fajne miejsce z dość dobrym potencjałem turystycznym, spieprzyć za przeproszeniem. Taka jest moja opinia po dzisiejszym odwiedzeniu Uzdrowiska. Rzeczywiście jest małe, lewo weszłam, a już wyszłam 😉 A że pić mi się chciało nieprzeciętnie, a i nadzieję miałam na te radoczynne, siarczkowe lub żelaziste wody. Ponoć jedne z nich poprawiają potencję, więc może i Dolnośląski Podróżnik miałby lepszy potencjał… 😉

Niestety źródła, które kojarzą mi się w ogóle magicznie z źródłami górskimi, albo chociaż takimi wypływającymi z łąk pod Olkuszem. No dobrze, ale mamy uzdrowisko, więc kojarzy mi się z taką pijalnią wód w Polanicy, czy Kudowie. A tu… Mogłam podejść do płotu, którym ogrodzona była studzienka i poczytać na wypłowiałej tablicy o charakterystyce… odwiertu. Mega fascynujące 😉

Szukając pozytywów, postanowiłam się przespacerować ścieżkami, gdzie te ścieżki? Szłam, było nawet fajnie, aż doszłam do mega pokrzyw. O nie… W tył zwrot.
Najfajniejszą rzeczą jaką znalazłam w Uzdrowisku były wodospady na Ślęzy. Urocze. Naprawdę (tym razem).

Zauroczył mnie placyk w centrum uzdrowiska, z szachownicą rodem z PRLu. Tylko gdzie figury? Nie pograłam sobie. I jeszcze nieczynna fontanna. Cudo (tym razem żartuję).

Ponieważ chciało mi się pić, a picia wody ze Ślęzy nie ryzykowałam, więc pojechałam do sklepu, a w sklepie… Dopiero zaczerpnęłam fajnych informacji i inspiracji. Ale o tym już jutro.

Uzdrowisko Przerzeczyn-Zdrój na mapie:

Loading map...

loading Uzdrowisko Przerzeczyn Zdrój

8 thoughts on “Uzdrowisko Przerzeczyn-Zdrój

    1. Następnym razem jak będę jechała z Wrocławia do Przerzeczyna, to koniecznie przez Wołów. 😉

    1. Wiesława Lubiąż to obowiązek. Dziś jechałam do Zamku Topacz z Wrocławia przez Przerzeczyn i Niemczę 😉

  1. Warto do tej krytyki dodać coś przeciwnego, że mimo wszystko sanatorium ciągle ma komplet kuracjuszy i nawet prywatnie trzeba rezerwować tam miejsce sporo wcześniej; byłem tam przed trzema laty i spotkałem ludzi, którzy od ponad 20 lat przyjeżdżają rokrocznie dla poprawy stanu zdrowia. Samo sanatorium jest dzisiaj własnością żydowskiego biznesmena, który wyciąga z niego, ile się da, (ściślej mówiąc, z NFZ), nie dbając o całą infrastrukturę.

    1. od kiedy uzdrowisko przejela nowa firma nie powiem jaka bo nie wiem jak sie nazywa mysle i z doswiadczenia wiem ze oni sami nie wiedzą bo tak czesto zmieniają nazwe przez matactwa uzdrowisko jest jedną wielką ruiną i dziwie sie ludzią którzy przyjeżdżają chyba że tylko przez zabiegi bo one jedyne pozostaly dobre. reszta szkoda mówic palac rozsypany fontanna nie dziala ceny masakryczne (zeby oglosic bankructwo) pomijając konie które są tak zaniedbane ze na dniach mysle ze sie ich pozbędą

Dodaj komentarz