Klasztor w Lubiążu

Klasztor w Lubiążu

Sala książęca robi wrażenie. Jest niesamowita. Wyobraźcie sobie, rozpiździej w klasztorze nieprzeciętny, kable powyrywane ze ścian, gruzy leżące tu i ówdzie, a tu nagle podchodzimy do ogromnych drzwi z kolumnami po bokach, na których stoją czarnoskórzy mężczyźni. Z radością otworzyliśmy drzwi (wycieczka niemiecka pozostała daleko w tyle razem z naszą Panią Przewodnik Małgosią) i oczy nam wylazły z orbit. Coś cudownego, robiącego niesamowite wrażenie. Sala jest wysoka na dwie kondygnacje, co daje ponad 13 metrów. Zdobią ją rzeźby i malowidła barokowe, a sala uważana jest za jedną z największych perełek śląskiego baroku.

Karczma Cysterska, czyli co jeść w Lubiążu, a czego nie.

Karczma Cysterska, czyli co jeść w Lubiążu, a czego nie.

Pełni wrażeń po zwiedzaniu Wołowa i głodni (przynajmniej ja) zaplanowaliśmy zjedzenie obiadu w Karczmie Cysterskiej, mieszczącej się w zabudowaniach przyklasztornych. Karczma Cysterka oferuje posiłki dla osób indywidualnych, ale także dla grup zorganizowanych. Jest zimno, ja na antybiotyku, więc postanawiamy zjeść wewnątrz budynku. Wnętrze dość przyjemne, widać że jest to zaadaptowana pod lokal gastronomiczny stara stodoła. Pomieszczenie zrobione fajnie, aczkolwiek nos mój alergiczny trochę drażni bukiet zielska.