Stawy Ciepłowody

W życiu zdarzają się te dobre chwile i te gorsze. Ostatnio trochę mi nastrój siadł, kto mnie zna, wie że mi się to zdarza. Dziękuję za całe wsparcie, tym którzy rozumieją, są i służą dobrym słowem. Dziękuję, dzięki Wam (Tobie, Tobie i Tobie) łatwiej powstać 🙂 I pamiętajcie, miłosierdzie, karma czy jak zwał, wraca. 🙂 Zawsze 🙂  Tyle tytułem wstępu.

Kolejnym punktem na Szlaku Legend są stawy Ciepłowody. Śliczne, spokojne miejsce. Pełne uroku i ciszy, w chwili gdy byłam, usiadłam na ławeczce, mogłam się rzeczywiście wyciszyć 🙂 Było to cudowne wręcz doświadczenie, gdy tyle stresu w okół…

Stawy Ciepłowdy 6 Stawy Ciepłowody

Same stawy to po prostu zarybione zbiorniki, które zaadaptował Klub Wędkarski. Przyznam szczerze, że pracę wykonał świetnie. Bardzo zadbane są te stawy, pięknie wykoszone 🙂 Podejrzewam, że wyciszyć się mogłam z racji pory roku, bo przy lecie raczej tak spokojnie (czyt. bezludnie) nie jest.

Stawy Ciepłowdy 9 Stawy Ciepłowody

Obok stawów można znaleźć fajną ciekawostkę, jest to grobowiec rodu von Schweinichen, którzy byli przez pewien czas właścicielami zamku w Ciepłowodach. W postawionym w 1827 roku grobowcu pochowano troje członków rodziny – Beate Wilhelmine,  Gravert i Ferdinand von Schweinichenowie. Ze względu na trudne czasy, które nastąpiły dla tego typu obiektów po zakończeniu się II Wojny Światowej, grobowiec ów jest w stanie tragicznym. Front grobowca wykonany jest kunsztownie, z dwóch rodzajów piaskowca. Zniszczony. Miałam szczęście, że jest zima, nie musiałam się przedzierać przez wybujałe krzaczory, by zrobić dla Was fotografie.

Stawy Ciepłowdy 4 Stawy Ciepłowody

No i legenda, wszak na Szlaku Legend jesteśmy, legenda przy stawach prawi o powstaniu nazwy Ciepłowód. Otóż pamiętacie legendę o wnuku Alberta Łyki – rycerzu Albercie Brodzie? (opisane w poprzednich postach dotyczących Szlaku Legend) Otóż za jego panowania zamek najechali zbójnicy, zmuszając Alberta do opuszczenia zamku w zamian za ocalenia ludzi i miejscowości. Ten drżąc o losy mieszkańców spełnił tę wolę, ale przebrał się za mnicha i udał się do czarnoksiężnika widząc, że zbójnicy obietnicy spokoju nie spełnili i grabili wszystko dookoła. Czarnoksiężnik ów na ziemie ciepłowodzkie zesłał suszę, więc zaczęło brakować pożywienia, mieszkańcy wsi powoli opuszczali swoje domostwa, a zbójnicy nie mieli co rabować, a i im pożywienia brakło.

Stawy Ciepłowdy 8 Stawy Ciepłowody

Pewnej nocy, przez zamkową bramą pojawił się wielki czarny tur (ten sam co w kamieniołomie gnejsu), zbójcy głodni postanowili zapolować na niego. Tur tak uciekał wgłąb boru, że zagubił gdzieś wśród niego swoich myśliwych, który zaś nie potrafili już wrócić. Wówczas Albert powrócił do opuszczonego już zamku, a wraz z nim wierni poddani. Jednak susza, która panowała w okół sprawiała, że żyło się im bardzo trudno. Albert, wiedząc kto za ten stan jest odpowiedzialny, znów udał się do czarnoksiężnika.

Stawy Ciepłowdy 7 Stawy Ciepłowody

Czarnoksiężnik wysłał do Ciepłowód znów tura. Tur zaczął kopać ziemię kopytem przy zamku, aż trysnęło źródło z ciepłą wodą. Szczęśliwi mieszkańcy zaczęli wiwatować na cześć tura. Odzyskali wiarę w przyszłość, a po suszy i zbójnikach nie pozostał nawet ślad. Na pamiątkę tych wydarzeń rycerz nazwał osadę Ciepłowody, do tura w herbie miejscowości umieścił srebrny falisty pas, symbolizujący źródła.

Stawy Ciepłowdy 5 Stawy Ciepłowody

Stawy Ciepłowody to fajne miejsce, pewnie tam wrócę, nie tylko dlatego, że tam fajnie, ale też Babcia blisko mieszka 🙂 Tu moi drodzy mam dla Was ważny przekaz. Tak naprawdę aby sporo zwiedzić, nie trzeba jechać na bóg raczy wiedzieć jak długą wycieczkę, a wystarczy pojechać do Babci pomóc w rąbaniu drewna (foty jak Podróżnica rąbie drewno nie będzie, choć taka sytuacja miała miejsce). By odkryć ciekawe miejsce, czasem wystarczy po prostu wyjść z domu i się rozejrzeć w okół 🙂 Jasnego wzroku zatem życzę, choć sama obecnie z problemami wzrokowymi się zmagam.

Stawy Ciepłowody na mapie:

Loading map...

loading Stawy Ciepłowody

Dodaj komentarz