Ruiny kaplicy św. Katarzyny w Sędziszowej

Kiedy jedziecie ulicami naszego pięknego kraju, zwracacie uwagę na ruiny nieopodal drogi?
Zastanawiacie się co to może być?

Mnie takie obiekty przyciągają jak magnes. Muszę po prostu sprawdzić co to, później szukam danych w internecie.Tak też przyciągnęły mnie ruiny w Górach Kaczawskich, pomiędzy miejscowościami Sędziszowa i Sokołowiec. Później dopiero po zobaczeniu dowiedziałam się, że to ruiny kaplicy św. Katarzyny. I to nakręciło taką machinę, że dziś pisząc ten post, wcale jej nie zdołałam zatrzymać.

Ruiny kaplicy Sędziszowa 4 413x550 Ruiny kaplicy św. Katarzyny w Sędziszowej

Informacji na temat kaplicy można znaleźć niewiele. Wiemy jedynie, że kaplica pochodziła z XIII wieku i w zasadzie byłoby tyle, jeśli chodzi o informacje z internetu, gdyby nie fakt, że właściwie pierwszą pozycję w google, że w tym miejscu wznosił się jeden z pierwszych kościołów biskupa Gofredusa. Tu zaczęło się moje dociekanie. Kim był ów legendarny Gofredus? Tu zaczęłam szukać i wiecie co? I nic. Dotarłam więc do informacji o jedynej osobie, która na ten temat wspomina, jest to autor książki „Jaśnie Pani, Świerzawa” – Andrzej Łagoda. Niestety na wiadomości Autor nie opowiedział, zatem postanowiłam kupić książkę, co znów łatwe nie było. Książka została wydana w 1999 roku, w niewielkim nakładzie. Ale udało się pokątnie, co pewnie część z Was widziała już na Instagramie.

Obserwuj profil Dolnośląski Podróżnik na Instagramie.

Sęk w tym, że ja nic z tego co jest tam napisane nie rozumiem. Omówmy może tekst treści, w nawiasach indeksy, aby łatwiej omówić fragmenty.

Na wzgórzu, nieopodal drogi prowadzącej do Sokołowca leżą zwaliska kościoła lub kapliczki wzniesionej zapewne dużo później niż pierwszy obiekt.(1) Kościółek ów – jeśli przyjąć że istniał, poświęcony był prawdopodobnie św. Katarzynie. Według starego dokumentu, znalezionego w 1802 roku przy naprawie wieży w kościele św Jana (2), to miejsce, gdzie dzisiaj istnieją jedynie szczątki murów, jest tym, na którym wznosił się jeden z pierwszych kościołów, jakie legendarny biskup na Śląsku – Gofredus – wzniósł na chwałę bożą.(3)

Gdyby ta informacja była prawdziwa, bo trzeba wziąć pod uwagę, że kościół św. Jana w Świerzawie został zbudowany na początku wieku XIII, czyli gdzieś w latach 1210-1222, to biskup Gofredus już od 200 lat spoczywał w grobie, a wieżyca(4), w której znaleziono owe dokumenty, powstała dużo później, bo dopiero w roku 1507.(5) Jeśli dokument ten był prawdziwy, to na wyżej wspomnianym miejscu wznosił się jeden z najstarszych kościołów na Śląsku. 
Podania dodają, że była tam też wcześniej świątynia pogańska(6). Tłumaczy to może fakt, że kościół powstał na kamienistym wzgórzu, w samotnej okolicy z dala od siedzib. Zapewne niegdyś kościół św. Katarzyny znany był z pielgrzymek. Zamieniony w ruinę, prawdopodobnie przez husytów, odstraszał przesądem. Nie wolno było z rumowiska zbierać kamieni, bo przynosiło to nieszczęście. Może zagadkę związaną z tym miejscem rozwiązałyby prace archeologiczne?(7)

Podczas wspomnianych prac konserwatorskich w mensie ołtarzowej znaleziono relikwie św. Katarzyny, co potwierdziłoby hipotezę o przeniesieniu relikwii ze zburzonego kościoła do nowo powstałego o dwóch wezwaniach – sw. Jana i św. Katarzyny.(8)

Andrzej Łagoda, „Jaśnie Pani, Świerzawa – Między legendą a historią”, wyd. ARS-ARM 1999, Jelenia Góra.

Pisownia oryginalna

Ad.1. Jest to pierwszy tekst otwierający rozdział „Zabytki” w książce, ale przed tą treścią znajduje się zdjęcie kościoła św. Jana i św. Katarzyny Aleksadryjskiej w Świerzawie i pewnie ten kościół autor miał na myśli.
Ad.2. Tu zaczyna się wprowadzenie do legendy biskupa Gofredusa, ale czy prawdziwe?
Źródła podają, że pierwsze prace konserwacyjne przeprowadzono w 1959 roku, następne w latach 60. i od 1977 do dnia dzisiejszego (Góry i Pogórze Kaczawskie : kraina wygasłych wulkanów : przewodnik turystyczny, Złotoryja 2010). Jakoś data 1802 umyka 😉
Więcej na temat historii kościoła św. Jana i św. Katarzyny TUTAJ
Ad.3. Nadal nie wiemy nic o Gofredusie, lecz myślę, że na tym nie skończymy, choć tu wzmianka się kończy. W bibliografii autor podaje taką publikację: K. Kwaśniewski „Podania dolnośląskie”, Wrocław 1968. Można byłoby i tę publikację przejrzeć, dlatego w chwili pisania tych słów, kupiłam tę książkę, to konkretnie wydanie i jak tylko dojdzie i poczytam dam znać, co tam znalazło. Oj uparłam się wytropić biskupa i trochę będę zła, gdy w książce nic na temat nie będzie…
Ad.4. wieżyca – poetycko o wież (wg Słownika Języka Polskiego)
Ad.5. Ja z tego zdania nic nie rozumiem, niech mi ktoś wytłumaczy, co autor miał na myśli.
Ad.6. Zobaczymy, czy książka, o której wspomniałam w Ad.3. coś nam pomoże 😉
Ad.7. Prace archeologiczne odbyły się, jak napisał do mnie zastępca burmistrza Zbigniew Masoń „prace trwały dwa sezony (2 x 3 tygodnie). Efektem było odkrycie szkieletów padłych zwierząt oraz określenie kształtu świątyni, która
okazała się niewiele mniejsza niż kościół św. Jana. Przy wsparciu gminy dokonano wzmocnienia istniejącego fragmentu muru.

Ad.8. Relikwie zostały odkryte w kościele św. Jana i św. Katarzyny w 1998 roku, były to opatrzone pieczęcią biskupią fragmenty kości. Źródło w Ad.2.

Ruiny kaplicy Sędziszowa 3 550x413 Ruiny kaplicy św. Katarzyny w Sędziszowej

A jak w ogóle wyglądała kaplica? Trudno powiedzieć, nie zachowało się żadne zdjęcie w dobrym stanie, na pocztówkach też nie została uwieczniona. Z badań wiadomo, że kaplica nie posiadała wieży, miała prostokątną nawę i wielobocznie zamknięte prezbiterium.

Od siebie dodam, że warto do tej ruinki podejść, nie dla samej może ruiny, bo wiecie, ruiny przecież to w gruncie rzeczy atrakcja słaba (choć historia wciąga), to boskie stamtąd są widoki, na całą Sędziszową  i Ograny Wielisławskie.

Organy Wielisławskie 8 550x413 Ruiny kaplicy św. Katarzyny w Sędziszowej

Organy Wielisławskie 9 550x413 Ruiny kaplicy św. Katarzyny w Sędziszowej

Dodaj komentarz