Pomnik Żołnierzy Armii Czerwonej Wrocław

Niedawno rozgorzała się pewna dyskusja, że nic nie jest czarne albo białe. A sęk w tym, że moja ukochana Polska była jakiś czas temu nawet bardzo czerwona. Nie oceniam. Ba, nie przebaczam. Zaiste nie w mojej mocy jest przebaczać w imieniu tych, którzy zostali zdradzeni o poranku. A tylko przypominając mogę zachować pamięć. O ofiarach, po jednej i drugiej stronie. Nie możemy się wyprzeć tego sporego fragmentu historii, więcej, nie możemy, nie powinniśmy zapomnieć.

Pomnik Żołnierzy Armii Czerwonej Wrocław 2 Pomnik Żołnierzy Armii Czerwonej Wrocław

Pomnik Żołnierzy Armii Czerwonej Wrocław znajduje się na osiedlu Jerzmanowo tuż obok tamtejszego cmentarza. Jest to taki obelisk z urwaną górą, ale nie udało mi się dowiedzieć co było na górze, mimo że rozmawiałam z kilkoma osobami, które pamiętają pomnik w świetnym stanie.

Pomnik Żołnierzy Armii Czerwonej Wrocław 3 Pomnik Żołnierzy Armii Czerwonej Wrocław

Co więcej trudno zorientować się też czego dotyczy pomnik. Brak informacji, jak zawsze. Jedyną wskazówką jest symbol sierpa z młotem znajdujący się w tylnej części pomnika, sęk w tym że znalezienie tego wymagało ode mnie aż 2 podejść 😉 Za pierwszym razem nie uchwyciłam w kadrze, a nawet nie zauważyłam 😉

Może ktoś ze znajomych z Jerzmanowa, ma archiwalne zdjęcia tego niechlubnego miejsca?

Traktujcie ten pomnik jako ciekawostkę. Boli jedynie fakt, że miejsc pamięci czerwonoarmistów we Wrocławiu jest więcej niż pamięci Wojska Polskiego.

Pomnik Żołnierzy Armii Czerwonej Wrocław na mapie:

Loading map...

loading Pomnik Żołnierzy Armii Czerwonej Wrocław

4 thoughts on “Pomnik Żołnierzy Armii Czerwonej Wrocław

  1. Na szczycie tego pomnika była czerwona gwiazda z blachy i odpadła,m.in. z powodu lądujących na niej pocisków z broni zwanej PROCA.Dawno,oj dawno…….
    Pisz,kibicuję Ci 🙂 Głowa do góry !

  2. Niestety, ponad 70 lat po wojnie i do tej pory nie doczekaliśmy się władz polskich.
    Oni niestety nic nie wyzwolili, tylko przyszli i zajęli. Ograbili ten kraj. Najpierw najechali nas w 1939r. wspólnie z Niemcami, a potem, jak się między sobą pożarli to pogonili Niemców i zajęli Polskę na ponad pół wieku rabując co się da.
    Do dzisiaj jest to skrzętnie ukrywane. Do dzisiaj nikt oficjalnie nie mówi, że obozy po wojnie nie zniknęły tylko zmieniły nadzorców. Nie mówi się o tym oficjalnie ponieważ okres powojenny to taki ukryty rozbiór Polski w którym brali udział dzisiejsi niby nasi przyjaciele. Nie mówi się też o tym, ponieważ zakłamując historię prościej jest doprowadzić do całkowitej likwidacji tego kraju. Bo to, że on istnieje tylko z nazwy, to chyba już każdy o zdrowych zmysłach wie.

Dodaj komentarz