Mury obronne Wołów

Mury obronne Wołów

W pewnym momencie wypatrzyliśmy kościół św. Wawrzyńca i postanowiliśmy sobie do niego zboczyć. No dobra, tak naprawdę wypatrzyliśmy go wcześniej i mieliśmy w planach tam podejść, ale chcieliśmy się pokręcić 😉
Więc kiedy doszliśmy do kościoła ucieszyliśmy się, że zastaliśmy drzwi otwarte. Góra czy dół, taki mieliśmy wybór dalszej drogi.
– Chodźmy w górę – powiedział Paweł – może uda nam się dojść na szczyt tej wieży kościelnej.
– Dobrze – zgadzam się chętnie, bo ja zgodna kobieta jestem.