Pałac Kębłowice

Skoro tak jeżdżę do tych Kątów Wrocławskich postanowiłam sięgnąć po Informator o Ziemi Kąckiej i sprawdzić, co tam ciekawego na temat zabytków i obiektów wartych odwiedzenia napisane stoi. I właśnie tam znalazłam pałac Kębłowice. Oczywiście historia podobna jak wszystkich pałaców w okolicy, zbodowany pod koniec XIX wieku, po II Wojnie Światowej wywłaszczony i utworzony tam PGR. W informatorze stoi napisane, że pałac jest w prywatnych rękach i z roku na rok niszczeje. Jakie było moje zdziwienie, gdy stanęłam samochodem  przed uchyloną bramą prowadzącą do folwarku, a tam tabliczka z napisem „Zakaz wstępu, prace budowlane”. No i jedna myśl, a co mi tam, jadę 😉

Wjechałam na teren folwarku i spokojnie z aparatem fotograficznym i kluczykami do auta w ręku ruszyłam w kierunku pałacu. Słyszę dochodzące głosy panów ze stodoły, której robiono dach. Obracam się i widzę idącego ku mnie mężczyznę (nie wiem czy się bać czy nie), który podniesionym głosem mówi do mnie:
– Czy Pani nie umie czytać? Tu jest teren budowy. Wstęp wzbroniony.
– Wiem, widziałam. – odpowiadam patrząc się w trawę.
– To już, proszę opuścić teren budowy – mówi do mnie mężczyzna i dłoń mi rękę na plecach kieruje w stronę auta.
I w tym momencie uciekam od tej ręki, wykręcam się, kucam i podnoszę z trawy czterolistną koniczynkę.
– To dla Pana – mówię – na szczęście.
– Chce Pani obejrzeć pałac? – odpowiada mężczyzna.
I tak zyskałam świetnego przewodnika, który nie dość, że oprowadził mnie w okół pałacu (do wewnątrz nie chciałam z nim wchodzić, on także nie miał czasu), to opowiedział mi wiele ciekawych historii na temat samego pałacu, mieszkańców, innych pałaców w okolicy oraz swoim życiu.

Tak wiec jedną z ciekawostek było, że mieszkańcy Kębłowic z pałacu wytargali około 6 ton miedzi, wszystko to poszło na alkohol.

Podczas Wojny w pałacu siedzibę miało Gestapo, w  jednej ze stodół ponoć są bardzo nieprzyjemne klimaty, rodem z katowni. Takie, że brrrr. Ponoć całkiem pokaźne haki są. Wiadomość nie do zweryfikowania.

Obok pałacu jest spichlerz, Pani Konserwator sugerowała renowację spichlerza, na samą wieść o niej wybuchłam śmiechem, mój przewodnik też, taka ruina.

Pałac zakupił dość bogaty człowiek, który ma stadninę koni i pałac obecnie remontują. Ekipa Pana wyremontowała już dach jednej ze stodół, tworząc część mieszkalną, teraz pracują nad kolejną częścią. Druga ekipa remontuje pałac. 😀 Dobra wieść 🙂 Wszystko z porozumieniem z Konserwatorem Zabytków.

Za pół roku powinno wyglądać zupełnie inaczej, lepiej. Pan zaprasza do porównania. Biorę go za słowo, pojadę tam przy jesieni 🙂

O historii Kębłowic można dokładnie poczytać w Informatorze.
Archiwalne zdjęcie pochodzi ze strony www.dolny-slask.org.pl.

Pałac Kębłowice na mapie:

Loading map...

loading Pałac Kębłowice

4 thoughts on “Pałac Kębłowice

  1. Kibicuję – znam to miejsce od dawna i serce bolało jak ten obiekt niszczał (również za sprawą lokatorów, którzy mieszkali tam do niedawna). Byłem tam jesienią 2014 – na tern pałacu wejść się nie dało (gratulacje dla Pani refleksu i zdolności przekonywania 🙂 ), ale widać że praca wre. Będę odwiedzał systematycznie.

  2. Nie wszyscy mieszkańcy zajmują się kradzieżami. Są tacy, którzy kradną i piją. Problem polega na tym, że wymiar sprawiedliwości nie potrafi tego przestępstw odpowiednia karać.

  3. w woli poprawki. tylko jedna rodzina ukradła dach ale policja na to nie reagowała. jakby Pani miałą jakieś pytania prosze o wiadomośc 🙂 mieszkałąm tam przez jakieś 13 lat.. niestety z powodu kradzieży miedzi z dach i tego że ściany kopały prądem musiałam się wyprowadzić.. mam nadzieje że Pałąc nabierze swojego dawnego majestatu 🙂

Dodaj komentarz