Kolorowe jeziorka – powrót i film

Nie często wracam w to samo miejsce. Właściwie w jedno wracam jak bumerang, to pałac w Jedlince, wiecie zresztą. Tym miejscem okazały się być kolorowe jeziorka w starym kamieniołomie w Wieściszowicach. Polecam poczytać o poprzedniej wyprawie. Okazuje się, że wróciłam na jeziorka po roku.

Dlaczego postanowiłam wrócić na kolorowe jeziorka?

Przede wszystkim chciałam zobaczyć na własne oczy lazurowe jeziorko, którego nie widziałam poprzednim razem. I rzeczywiście to jeziorko powoduje opadniecie szczęki i wielkie jej kłap o brzeg 😉 Chciałam też odnaleźć te sztolnie i pokopalniane ślady. Na ten temat napisał Konrad na SPHiT. A przede wszystkim realnie chciałam pokazać kolorowe jeziorka osobom, które nie mogą ich na żywo zobaczyć (Piotrze Ż., ukłon w Twoją stronę i film ten dedykuję własnie dla Ciebie) i dzięki Michał za nagranie 🙂 Jest świetne 🙂

Co się zmieniło? 

Zmienił się właściciel rezerwatu, obecnie wstęp jest płatny. Od samochodu – pewnie za parking. Niezależnie od ilości osób w samochodzie jednorazowo płacimy 10 zł. Jest to cena optymalna, dostajemy ulotkę informacyjną, a 2 panów pokazuje nam, gdzie mamy zaparkować. Pojawiły się też wzbudzające kontrowersje worki na śmieci, które pojawiły się czasem w dość niefortunnych miejscach. Na ten przykład worek na najlepszym kadrze purpurowego jeziorka (na zdjęciu nie wyszedł tak tragicznie, jak w rzeczywistości)

Kolorowe jeziorka 3 Kolorowe jeziorka   powrót i film

Jeśli chodzi o śmieci, to mimo komentarzy z Facebooka nie zauważyłam, żeby w ogóle gdzieś one były. Teraz, gdy są worki i rok temu, gdy ich nie było.

Jeziorko żółte nie zmieniło się przez rok nic a nic 😉 Znajdź pięć szczegółów 😉

I jeszcze knajpka była czynna, a w ubiegłym roku nie (no dobrze, myślmy że to przez deszcz, choć i w tym roku pogoda nas nie rozpieszczała).

A co najważniejsze, moja kondycja się poprawiła, bo bez trudu weszłam na to lazurowe, zatem popatrzmy na nie raz jeszcze na koniec:

Kolorowe jeziorka 4 Kolorowe jeziorka   powrót i film

 

Kolorowe Jeziorka na mapie:

Loading map...

loading Kolorowe jeziorka   powrót i film

11 thoughts on “Kolorowe jeziorka – powrót i film

    1. Zdecydowanie jest to skład chemiczny skał, który ma wpływ na kolor danego jeziorka 🙂
      Co ciekawe, znam osoby, które kąpały się w nich, ja osobiście bym się bała.

    1. Teraz jest zabronione, ale byłam z osobą która się kąpała w lazurowym. Natomiast purpurowe to roztwór kwasu siarkowego i żelaza. Nie ryzykowałabym 😛

  1. Dolny Śląsk to akurat rejon wyjątkowo bogaty w przyrodnicze niespodzianki. Osobiście uwielbiam, bywałam swego czasu dość często w różnych miejscach, z Poznania nie miałam daleko. Co wycieczka to nowe odkrycie. A do wody mam stosunek wyjątkowy! Nurkowałam i w takich lazurowych i takich paskudztwach, w których widoczność jest góra na wyciągnięcie ręki, m.in. w Dolnym Śląsku, choć akurat nie tu.

Dodaj komentarz